wtorek, 9 października 2012

a sound mind in a sound body, czyli coś o zdrowym trybie życia

Kochani, ostatnio zrobiło się głośno o tych wszystkich eko-produktach, zbilansowanych dietach, jodze, zumbie i strechingu. Do tej pory się z tego śmiałam, ale od paru miesięcy jestem innego zdania na ten temat.

Wszystko za sprawą obserwacji. Poważnej obserwacji, która miała miejsce któregoś pięknego sierpniowego popołudnia. Otóż stałam przed wielkim lustrem w sypialni i patrzyłam na swoje nagie ciało. Na pierwszy rzut oka nie ma się do czego przyczepić. Odziedziczyłam dobre geny, więc od zawsze jestem szczupła, nie mam problemów z wagą (172 cm, 52 kg), jestem dość zgrabna, mam ładne włosy, ale... no właśnie, "ALE":

-zauważyłam na swoim brzuchu małą fałdkę tłuszczu, której nie zauważałam jeszcze parę miesięcy temu,
-moje ręce stały się jakby bardziej "obwisłe", mało umięśnione,
-sylwetka- zgarbiona!
-no i to, co przybiło mnie najbardziej: wszechobecny cellulit.

Powiedziałam sobie, że tak dłużej być nie może. Jestem jeszcze młoda i nie mogę dać się wciągnąć w wir zaniedbania, będę dążyć do perfekcji w swoim wyglądzie. No i zaczęło się, machina ruszyła. Zapisałam się na siłownie, zaczęłam uprawiać więcej sportu, chodzić na basen i saunę. Samo ćwiczenie to jednak za mało, więc przegrzebałam tysiące książek i witryn internetowych w poszukiwaniu diet. Nie zależy mi na odchudzeniu się, tylko na tym, by odżywiać się zdrowo i być w formie.


Takim oto sposobem zupełnie wyeliminowałam z diety chipsy, frytki, potrawy smażone na głębokim tłuszczu, serki topione, jasne pieczywo. Znacznie ograniczyłam cukier, słodycze, sól, alkohol i kawę. Codziennie staram się jeść owoce i warzywa, jogurty. Często spożywam twaróg, drób, ryby, owsianki, nerkowce i orzechy, jajka. Ziemniaki zastąpiłam ciemnym ryżem, ciemnym makaronem i kaszą.Kupiłam patelnię grillową, staram się używać mniej oleju, więcej piec niż smażyć.


Warto też wspomnieć o ciekawych aplikacjach, które zainstalowałam w telefonie (android), i które pomogły mi w dążeniu do perfekcji. Są to: "Tabela kalorii", "Nokaut skaner" (skanuje kody kreskowe i dostarcza informacji o produkcie w sklepie, w domu i wszędzie :)), "Zdrowy apetyt" (pomaga obliczyć BMI, czyli wskaźnik masy ciała i CPM- całkowitą przemianę materii, po wprowadzeniu swoich danych; ustala dietę i podsuwa pomysły na posiłki oraz dobre rady).


Wierzcie mi lub nie, ale przez te parę miesięcy wiele się w moim życiu zmieniło. Jestem bardziej gibka i umięśniona. Mam więcej chęci do życia, wigoru, mam ochotę góry przenosić! Zakochałam się w sporcie, grze w tenisa, w pływaniu. Zajęcia na siłowni, z których do tej pory się śmiałam, stały się dla mnie przyjemnością i teraz nie wyobrażam sobie bez nich funkcjonowania.


Zaczęłam uważnie wczytywać się w stare powiedzenie: "Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak" ;)

Tutaj macie kilka moich postów z daniami, które uważam za pożywne i zdrowe:











Jestem bardzo ciekawa, jakie jest Wasze zdanie na ten temat i czy Wy staracie się prowadzić zdrowy tryb życia :) 

Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. Tak, mogę powiedzieć, że prowadzę zdrowy tryb życia. Staram się jeść zdrowo, unikam wszelkiego przetworzonego jedzenia, cukru i gazowanych napojów. Zdecydowanie mi to służy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post. Sama gram w tenisa, chodzę na aqua aerobic, jeżdżę na rolkach. czasami myślę, że przesadzam. Pije soki ze świeżych darów natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Myślę, że jeżeli chodzi o zdrowie, to nie można mówić o przesadzie :) Nie można przecież być "zbyt zdrowym" ;) A soki świeżo wyciskane są pyszne! :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. ugh, w ogóle nie przywiązuję wagi do tego, jak jem i co jem. a nie mam siły walczyć ze złymi nawykami :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba motywacji! :) Każdy musi ją znaleźć sam w sobie :)) Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam ponownie. Na pewno się odwdzięczę ;). Miłego dnia!